Jakie prawa ma mama w pracy?
Bycie równocześnie mamą i pracownicą wymaga umiejętności łączenia wielu ról. Wiele kobiet nie byłoby w stanie pogodzić kariery zawodowej z opieką nad dzieckiem, gdyby nie szereg praw i udogodnień, jakie zapewniają im przepisy Kodeksu pracy. O czym mowa? Jakie przywileje przysługują w miejscu zatrudnienia? Wyjaśniamy!
Praca a ciąża
Już w momencie, w którym kobieta zajdzie w ciążę, może korzystać ze specjalnych udogodnień. Jeszcze właściwie nie będąc mamą, może liczyć na to, że ustawodawca otoczy ją opieką. O czym mowa? Przede wszystkim o tym, że jeśli kobieta z powodu ciąży musi udać się na zwolnienie lekarskie, wówczas jest ono płatne w 100%. Dzięki temu nie musi martwić się, że dochód będzie niższy, niż gdyby pracowała. Może więc leczyć się, odpoczywać na pełnopłatnym zwolnieniu tak długo, jak będzie taka konieczność, bowiem okres zasiłkowy wydłużony zostaje ze 182 do 270 dni.
Ochrona przed zwolnieniem w okresie ciąży
Jakie jeszcze prawa ma ciężarna pracownica? Warto wiedzieć, że pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży. Jednak ochrona ta nie dotyczy kobiet zatrudnionych na okres próbny, który nie przekracza jednego miesiąca. W sytuacji, gdy przyszła mama ma umowę o pracę zawartą na okres próbny przekraczający jeden miesiąc lub umowę o pracę na czas określony, która kończy się po upływie trzeciego miesiąca ciąży, wówczas umowy te ulegają przedłużeniu do dnia porodu.
Zakaz pracy w godzinach nocnych i nadliczbowych
Warto dodać, że pracodawca nie może nakazywać ciężarnym pracownicom wykonywania pracy w godzinach nocnych, czyli między godziną 21:00 a 7:00. Ponadto kobieta w ciąży nie powinna pracować w godzinach nadliczbowych, a więc zostawać w pracy dłużej niż wynikałoby to z umowy o pracę. A co z delegacjami? Pracodawca nie może wysyłać na nie pracownicy w ciąży bez jej wyraźnej zgody. Dodatkowe informacje dotyczące wymagań bezpieczeństwa można znaleźć w artykule o szkoleniach BHP po powrocie z urlopu.
Przywileje pracującej matki
Ochrona kobiety w ciąży to nie wszystko. Kobieta, która urodzi dziecko, może liczyć na kolejne przywileje. Nie musi wracać do pracy, bowiem może wykorzystać dodatkowe urlopy. Takie, które dotyczą tylko młodych mam.
Urlop macierzyński i jego wymiar
Mowa przede wszystkim o urlopie macierzyńskim. Czas tego świadczenia jest zależny od liczby urodzonych dzieci podczas jednego porodu. Zazwyczaj, bo przy urodzeniu jednego dziecka, wynosi 20 tygodni. Jeśli kobieta urodzi bliźnięta – 31 tygodni, trojaczki – 33 tygodnie, czworaczki – 35 tygodni, a jeśli na świat przyjdzie piątka lub więcej dzieci – 37 tygodni urlopu.
Warto wiedzieć, że 6 tygodni urlopu kobieta może wykorzystać jeszcze przed porodem. Co więcej, obligatoryjnie musi wykorzystać 14 tygodni, a 6 tygodni może wykorzystać ojciec dziecka.
Urlop rodzicielski — elastyczna forma wsparcia
Po urlopie macierzyńskim skorzystać można z urlopu rodzicielskiego. Może trwać 32 lub 34 tygodnie (zależy to od ilości urodzonych dzieci). Z urlopu rodzicielskiego można skorzystać jednorazowo lub w częściach, ale musi być wykorzystany do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko skończy 6 lat. Podczas urlopu matka dostaje zasiłek macierzyński.
Urlop wychowawczy — długoterminowa opieka nad dzieckiem
Po urlopie macierzyńskim pracująca mama może skorzystać z urlopu wychowawczego. Urlop ten może wykorzystać do ukończenia przez dziecko 6. roku życia. Urlop wychowawczy wynosi 36 miesięcy, jednakże maksymalny okres, z którego może skorzystać pracująca matka lub ojciec, to 35 miesięcy. Jeden miesiąc jest przeznaczony wyłącznie dla drugiego rodzica. Z urlopu można skorzystać w maksymalnie 5 częściach.
Warto wiedzieć, że w trakcie urlopu wychowawczego zasiłek macierzyński nie przysługuje. Pracownica może starać się o zasiłek wychowawczy, ale tylko wówczas, gdy nie pobiera innych świadczeń socjalnych. Musi też przed urlopem pracować co najmniej 6 miesięcy, dziecko nie może uczęszczać do placówki wychowawczej, a ona wykonywać w czasie urlopu pracy zarobkowej. Szczegółowe informacje na temat możliwości podjęcia zatrudnienia podczas urlopu rodzicielskiego pomogą w zaplanowaniu kariery zawodowej.
Powrót do aktywności zawodowej
A co, gdy kobieta już wróci do pracy? Czy wówczas ochrona się kończy? Czy ustawodawca przewidział jeszcze jakieś udogodnienia? Okazuje się, że są specjalne prawa młodej mamy w miejscu zatrudnienia.
Przerwy na karmienie piersią
Jeśli karmi dziecko piersią, wówczas ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w trakcie dnia, które są wliczane do czasu pracy. W przypadku karmienia więcej niż jednego dziecka przerwy mogą trwać 45 minut. W sytuacji, gdy kobieta pracuje mniej niż 6 godzin, wówczas jest jedna przerwa. Jeśli krócej niż 4 godziny – wtedy nie może skorzystać z takiej możliwości. Więcej praktycznych wskazówek znajdziesz w artykule o radzeniu sobie w pracy podczas karmienia.
Dodatkowe dni wolne na opiekę nad dzieckiem
Czy są jeszcze jakieś przywileje matki w zatrudnieniu? Tak! Młoda mama otrzymuje dodatkowe 2 dni wolne w ciągu roku kalendarzowego na opiekę nad dzieckiem i to z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Przy niepełnym wymiarze czasu powyższy zakres godzinowy ustalany jest proporcjonalnie. Co istotne, we wniosku urlopowym nie trzeba podawać przyczyny.
Ochrona przed pracą w porze nocnej i nadgodzinami
Czy są jeszcze jakieś dodatkowe prawa mamy, która wychowuje dziecko do 4. roku życia? Warto wiedzieć, że nie może pracować w porze nocnej ani w godzinach nadliczbowych, chyba że wyrazi na to zgodę. Nie powinna również jeździć w delegację poza miejscowość, w której znajduje się zakład pracy.
Planowanie kariery po urlopie
Powrót do aktywności zawodowej po dłuższej nieobecności może budzić wiele emocji i pytań. Przygotowanie odpowiedniego CV, wybór właściwego momentu na powrót oraz znajomość swoich uprawnień to elementy, które znacząco ułatwiają ten proces. Świadomość wszystkich dostępnych przywilejów pozwala skutecznie zaplanować karierę zawodową przy jednoczesnym zapewnieniu dziecku właściwej opieki.



2 komentarze
Otylia
Szkoda, że takie informacje nie są przekazywane przez pracodawców i trzeba na własną rękę szukać w Internecie własnych praw…
Abby
Dokładnie, zwłaszcza, że o prawach dowiadujemy się często już po czasie, kiedy wiele rzeczy zostało co najmniej zaniedbanych. Uważam, że kodeksu pracy powinni nas uczyć w szkołach, bo potem wychodzą różne kwiatki.